Sen polifazowy – mniej czasu poświęconego na sen, a wyższa wydajność organizmu. Czy to możliwe?

Sen polifazowy jest przeciwieństwem standardowego systemu spania, w ramach którego spędzamy 7-8 godzin na nieprzerwanym śnie w godzinach nocnych. Decydując się na spanie w systemie polifazowym, rozbijamy sen na kilka krótszych odcinków, przy czym sypiamy zarówno w dzień, jak i w nocy, a całkowity czas poświęcony na sen ulega skróceniu. Dzięki systemowi snu polifazowego zyskujemy więcej czasu na normalną aktywność i jesteśmy w stanie zrobić więcej, niż gdybyśmy sypiali standardowe 8 godzin. Jednak sen polifazowy nie jest pozbawiony wad. Nie każdy też odnajduje się w takim schemacie wypoczynku.

Co to jest sen polifazowy?

Na sen polifazowy powinien zwrócić uwagę każdy, kto boryka się z notorycznym brakiem czasu, kto uważa, że doba ma za mało godzin albo że sen zabiera mu zbyt dużo życia. Podczas gdy sen tradycyjny, czyli sen monofazowy, polega na jednostajnym przesypianiu 7-8 godzin, sen polifazowy składa się z kilku etapów. Nazwa „sen polifazowy” jest fuzją dwóch wyrazów – „poli” (czyli wiele) i „faza” (czyli sekwencja, etap).

W śnie polifazowym najczęściej mamy do czynienia z połączeniem snu zasadniczego w nocy (około 4 godziny snu) i 2-3 niedługich drzemek w ciągu dnia. Innym, rzadziej stosowanym, schematem snu polifazowego jest wprowadzenie samych drzemek – w ciągu całej doby odbywamy kilka sesji lekkiego snu trwających około 30 minut.

Choć ze snem polifazowym wielu z nas ma styczność pierwszy raz, ten system snu znany jest od bardzo dawna. Stosował go chociażby Leonardo da Vinci. Z zapisków samego malarza, jak i jego współpracowników, można wywnioskować, że cały jego sen składał się na 20-minutowe drzemki w ciągu dnia i w nocy (co około 4 godziny). W ten sposób w ciągu doby przesypiał jedynie około 2 godzin. Pozwalało mu na znacznie zwiększyć produktywność, jeśli chodzi o pracę artystyczną.

Sen polifazowy był też stosowany przez żołnierzy podczas I wojny światowej. Dzięki takiemu systemowi mogli poświęcić większą ilość godzin w ciągu doby na walkę, przy jednoczesnym zachowaniu wysokiego poziomu koncentracji i przy braku efektu zmęczenia. Sen polifazowy był ponadto testowany przez agencję NASA, armię kanadyjską, armię włoską i instytucję badającą wpływ lotów kosmicznych na zdrowie (National Space Biomedical Research Institute).

Badania nad snem polifazowym przeprowadzał też brazylijski naukowiec i żeglarz Claudio Stampi. Według jego obserwacji, w trudnych sytuacjach, przy ograniczeniu ilości snu, ludzki organizm jest w stanie w miarę normalnie funkcjonować. Ostateczna wydajność i sprawność psychofizyczna zależy jednak od indywidualnych uwarunkowań każdego organizmu.

Na czym polega sen polifazowy?

Sen tradycyjny jest całkowicie inny niż sen polifazowy. Istnieją 2 fazy snu – faza REM (faza szybkich ruchów gałek ocznych, czyli płytszy sen) i faza NREM (sen głęboki). W śnie tradycyjnym, po zaśnięciu pojawia się faza REM, która następnie przechodzi w fazę NREM. Po wyjściu z fazy NREM znów wchodzimy w fazę REM. Cały cykl snu złożony z fazy REM i NREM trwa około 1,5 godziny. Takich cykli w ciągu jednej nocy przechodzimy kilka, przeważnie 4-6. Im dłużej trwa sen, tym dłuższa faza REM, a krótsza faza NREM (faza snu głębokiego).

W śnie polifazowym fazy snu rozkładają się odmiennie. Nie mamy tutaj do czynienia z jednorazowym przechodzeniem przez kilka pełnych cykli snu, jak ma to miejsce w śnie monofazowym. Każda sesja snu w systemie polifazowym to: albo sama faza REM (czyli sen lekki, płytki), albo jeden cykl snu (faza REM i NREM), albo dwa cykle.

Co warto zauważyć, sen polifazowy wymusza na nas „wyrywanie się” z naturalnych cykli snu. Bardzo ważne jest zatem pilnowanie rozkładu snu i czasu pobudek. Powinniśmy tak ustawiać sesje spania, aby unikać wybudzania się w fazie NREM. Warto tu stosować 90-minutowe sesje snu (lub ich wielokrotności), które pozwalają przebyć całą fazę REM i NREM i budzić się znowu w fazie snu płytkiego. Sprawdzają się też krótkie drzemki, dzięki którym w ogóle nie zahaczamy o sen głęboki. Obudzeni w fazie snu głębokiego bylibyśmy zdezorientowani, niewyspani, pozbawieni sił witalnych i trudno byłoby nam dojść do siebie.

Dopracowanie harmonogramu snu to bardzo ważna kwestia, jeśli zdecydujemy się spać w trybie polifazowym i jeśli zależy nam na jak najniższej stracie wydajności umysłowej i fizycznej. Niezwykle przydatnym narzędziem jest tutaj tzw. kalkulator snu, który wylicza optymalne pory spania i wstawania, bazując na podanych przez nas parametrach.

Sen polifazowy – rodzaje

Połączenie drzemki ze snem zasadniczym to dla wielu osób sposób na utrzymanie koncentracji i wysokiej wydolności organizmu bez konieczności przeznaczania aż jednej trzeciej doby na sen. Istnieje kilka wariantów snu polifazowego, w tym bardziej i mniej wymagające.

Rodzaje snu polifazowego (poczynając od najbardziej zbliżonego do tradycyjnego snu)

  • Sen bifazowy – trwa około 6 godzin na dobę i jest rozłożony na dwa etapy. Polega na wprowadzeniu snu zasadniczego w nocy (około 5-godziny sen) i jednej drzemki w dzień. Sen bifazowy jest jednym z najpopularniejszych i najłatwiejszych w realizacji rodzajem snu polifazowego. Nie daje jednak możliwości skrócenia ogólnej ilości snu o kilka godzin, jak niektóre inne warianty.
  • Everyman – jest stosunkowo łatwym do przeprowadzenia typem snu polifazowego. Jest uniwersalny i nadaje się dla każdego, co zresztą sugeruje sama nazwa („everyman”, czyli „każdy człowiek”). Stosując system everyman, sypiamy 3 godziny w nocy, a dodatkowo wprowadzamy 3 drzemki w ciągu dnia. Żadna z nich nie powinna trwać jednak dłużej niż pół godziny.
  • Dymaxion (sen czterofazowy) – przesypiamy 2-3 godziny na dobę, dzieląc sen na 4 około 30-minutowe drzemki co 6 godzin.
  • Uberman (sen sześciofazowy) – zaawansowany, trudny, praktykowany jedynie przez nielicznych wariant snu polifazowego. Całkowita długość snu w tej wersji to około 2 godziny na dobę. Co 4 godziny robimy 20-minutowe drzemki. W sumie w ciągu doby przechodzimy przez 6 drzemek.

Czy sen polifazowy jest bezpieczny?

Czy warto stosować sen polifazowy? Z całą pewnością możemy go wypróbować, szczególnie jeśli borykamy się z brakiem wystarczającej ilości czasu na realizację wszystkich zadań i jeśli chcielibyśmy zwiększyć swoją produktywność. Nie można jednak z całą stanowczością stwierdzić, że długotrwałe stosowanie tego systemu snu jest bezpieczne dla zdrowia. Nie ma bowiem badań, które by to potwierdzały.

Na pewno w ekstremalnych sytuacjach, kiedy nie możemy pozwolić sobie na długi wypoczynek nocny, sen polifazowy może być dla nas bardzo pomocny. Jednak jako podstawowy, stały system snu, niekoniecznie jest wskazany. Pamiętajmy, że wysokiej jakości sen jest tak samo ważny dla zachowania dobrej kondycji organizmu, jak zdrowa, zbilansowana dieta czy regularna aktywność fizyczna.

Sen polifazowy – opinie. Co mówią osoby, które testowały sen wieloetapowy?

Opinie na temat snu polifazowego nie są jednoznaczne. Dla niektórych jest to świetny patent na „przedłużenie doby” przy utrzymaniu wysokiego poziomu skupienia i pełni sił. Ich efektywność wzrosła, samopoczucie nie uległo pogorszeniu, a godziny poświęcone na sen zostały zredukowane.

Istnieje również spora grupa osób, u których sen polifazowy nie sprawdza się. Nie każdy odnajduje się w systemie krótkich drzemek, nie każdy potrafi dobrze funkcjonować, śpiąc krócej a częściej, nie każdemu też odpowiada spanie w dzień. Wszystko zależy od organizmu. Dla niektórych fundamentem (i warunkiem) sprawnej regeneracji, nienagannej pracy mózgu i dobrego samopoczucia jest spokojny sen trwający przepisowe 7-8 godzin.

Przeczytaj także:

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.